Odnoszę wrażenie, że czegoś nowego nie skosztowałem – takim wyznaniem przywitał mnie kiedyś znajomy. Spojrzałam na niego zaskoczona. Mój wzrok wyraźnie mówił jaśniej proszę. Ale on zmienił temat. Rozpoczął zaraz opowieść o tym, jak go wkurzył kolega i że generalnie nie zgadza się z tym, co tamten powiedział. Jednak, gdy zaczął dochodzić do meritum sprawy, ja już go nie słuchałam. Dobrze, że w tym momencie nie poprosił mnie o zdanie. Ale prawdę powiedziawszy, co mogłabym odpowiedzieć wiesz, każdy ma prawo do swojego zdania na konkretny temat, a ty możesz się z nim zgadzać lub nie? Jednak w tym wypadku nie miał ochoty poznawać cudzego zdania. Dokończył więc przemówienie i sobie poszedł. Natknęłam się na niego kilka dni później. Gdy mnie zobaczył dobiegł do mnie i wrzasnął gry na Wii! Ciekawe było to, że po tych słowach odszedł. Zaskakujące jest jego zachowania. Mogę nawet przyznać, że było dziwne. Niewiele mi mówią gry na Wii i nie bardzo wiedziałam, po co on to powiedział. Za moment podszedł do mnie znajomy, z którym chwilę temu stał tamten. Nie powinnaś się zastanawiać, o czym on mówi. On ma swój świat. Odparłam, że rozumiem, ale nie wiem, po co mi mówił o jakichś grach, skoro żadne gry na wii mnie nie interesują. Widzę, że żadne z nas go nie zrozumie – odrzekł nieznajomy.